Menu

Gruszki w Hrabstwie Pomarańczy

Nasze relacje i spostrzeżenia po przeprowadzce do Kalifornii

Sanki w południowej Kalifornii

mcpear

Jak wszyscy wiedzą zapewne: Amerykę skuwa mróz. Głównie na wschodnim wybrzeżu co prawda. Nasza miejscowość na południu ciepłej Kalifornii pozazdrościła śniegu i nie chciała być gorsza. Amerykanie mają rozmach i wyobraźnię o tym przekonujemy się prawie na każdym kroku. Dzisiaj nasze osiedle zorganizowało dla dzieci … piknik śnieżny. Temperatura powietrza nadal oscyluje wokół 20 stopni Celsjusza, ale to pomysłowych lokalnych włodarzy nie odstrasza. Zwieziono chyba ze dwie albo trzy ciężarówki śniegu i usypano dwie górki do jazdy na sankach i plac do rzucania śnieżkami. Nie zabrakło też śniegowego bałwana. Impreza zorganizowana była iście profesjonalnie. Trzeba się było zapisać na jedną z czterech godzin. Zapisane dziecko otrzymywało bransoletkę upoważniającą do zabawy. Obsługa usypanych czterech torów zjazdowych pilnowała porządku, puszczała dzieci w odpowiednich odstępach i pomagała, aby na końcu górki dzieci wyhamowały  i nie zrobiły sobie krzywdy. Fajnie to wszystko wyglądało: obsługa w krótkich rękawkach i szortach pilnuje dzieciaki ubrane w ortaliony i zimowe rękawice. Posmak prawdziwej zimy.

Jaka pyszna sanna



Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ela B.] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ale super zabawa,dookoła ciepło,zielono,a tu śnieg i fajne szusowanie na sankach-coś dla Zosi. widziałam też Twoją koleżankę Hanę całusy papa

  • Gość *.unknown.vectranet.pl

    Ja chcę sanki w krótkich spodenkach i koszulce!!!! :) :)

© Gruszki w Hrabstwie Pomarańczy
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci